Moje spotkanie z muzyką Zygmunta Krauzego miało kilka początków: pierwsza wizyta w Polsce w 1970, pierwszy koncert (19 września tego samego roku) podczas mojej pierwszej „Warszawskiej Jesieni”, wreszcie warszawska premiera Utworu na orkiestrę nr 1 z 1969 roku. Wspomnienie tego wieczoru pozostało we mnie do dzisiaj zwłaszcza że utwór Krauzego ewidentnie wyróżniał się wśród nowej muzyki polskiej, która wówczas przenikała na Zachód. Znałem już twórczość Lutosławskiego, Pendereckiego i Góreckiego. Tego wieczoru uderzyła mnie jednak powściągliwość, delikatność i indywidualny rys muzyki Krauzego. Jej odmienność polegała na spokoju, refleksyjności i niezwykłym pięknie.

Od dawna uważam, że Krauze nie zawsze był dostatecznie doceniany. A w istocie to wielki pionier. Jego natura poszukiwacza przejawia się w długotrwałej fascynacji pewnym malarzem okresu międzywojennego, w jego improwizacjach, w tworzeniu nowych kombinacji kolorystycznych, czasem w sięganiu po instrumenty ludowe bądź mechaniczne,a takżew jego muzyce przestrzennej i instalacjach oraz w fakcie bycia twórcą „postmodernistycznym”, zanim termin ten zaczął w ogóle funkcjonować w muzyce. (...)

Co szczególnie istotne, sposób, w jaki te różnorodne światy muzyczne spotykały się ze sobą w twórczości Krauzego z lat 70. i późniejszej – zarazem nie wykluczając fundamentów estetyki unizmu – stał się prototypem twórczości postmodernistycznej, znacznie wyprzedzającym ówczesne działania innych kompozytorów w Polsce i na świecie. Jego rozbudowanakompozycjaThe Last Recital (1974) na fortepian solo to poważny i zarazem nieco żartobliwy komentarz na temat relacji między muzyką przeszłości i naszych czasów. Krauze nie przestaje być oczarowany zestawianiem ze sobą rozmaitych gatunków i idiomów. Komponuje z niezwykłą subtelnością i wielką wewnętrzną siłą, przetwarzając materiał przy użyciu ironiczno-abstrakcyjnej „soczewki”. Nie ma drugiego takiego twórcy.

Adrian Thomas

wrzesień 2013

Kompozytor Zygmunt Krauze został nagrodzony Koryfeuszem Muzyki Polskiej w kategorii osobowość roku. Nagrodą za muzyczne wydarzenie roku uhonorowano koncerty Krzysztofa Pendereckiego, Jonny'ego Greenwooda i Aphexa Twina, nagrodą honorową - Wojciecha Kilara. 

Wejście w nowe stulecie sprzyja próbom syntetycznego spojrzenia wstecz - na to, co było naprawdę wartościowe w nowej muzyce. Wyczerpanie się postmodernistycznej maniery w sztukach pozwala znów na nieuprzedzone prześledzenie najciekawszych osiągnięć minionego wieku i skorzystanie ze skarbca jego oryginalnych idei.

Zygmunt Krauze, pianista i kompozytor, tegoroczny laureat nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej w kategorii Osobowość Roku opowiada o swoich operach, koncepcji unizmu w muzyce oraz o tym, kim jest dzisiaj kompozytor polski.

Wśród polskich kompozytorów urodzonych jeszcze przed wojną wyróżnia się oryginalnością poetyki dźwiękowej w szczególny sposób Zygmunt Krauze (ur. 1938), który niemal na samym progu kompozytorskiej kariery znalazł własny, niepowtarzalny idiom i zaczął pisać muzykę niepodobną do jakiejkolwiek innej.