Zygmunt Krauze znany jest przede wszystkim jako kompozytor muzyki unistycznej, opartej na teorii zaczerpniętej z malarstwa Władysława Strzemińskiego (1893 - 1952).

Nie posiada ona kontrastów, napięć i punktów kulminacyjnych w tradycyjnym rozumieniu, a jej forma jest homogeniczna. Według kompozytora "wszystko co słuchacz odkrywa w trakcie pierwszych kilku sekund trwania utworu będzie trwało aż do samego końca bez żadnych niespodzianek".

Metoda ta została wypracowana w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, w takich utworach jak: Pięć kompozycji unistycznych (1963), Polichromia (1968), Utwór na orkiestrę Nr 1 (1969) i Nr 2 (1970),Kwartet smyczkowy Nr 2 (1970) i Nr 3 (1982).

 


Tableu Vivant, Sinfonia Varsovia, dyr. Jan Krenz

 

Forma utworu muzycznego jest dla mnie pierwszym i najbardziej istotnym zainteresowaniem. Ścierające się ze sobą dwie przeciwstawne tendencje w muzyce: dążenie do formy jednolitej oraz dążenie do formy o przebiegu kontrastowym są dla mnie zjawiskiem o pierwszorzędnej wadze.

Od mojej muzyki wymagam spokoju i organizacji. Jej brzmienie ma mieć postać na tyle indywidualną, aby mogło wyróżnić się z chaosu innej muzyki i z chaosu innych dźwięków. Wykonywany utwór muzyczny ma dla mnie znaczenie porządkujące czas. Wydziela on z chaosu działań ludzi i z chaosu dźwięków otaczających ludzi pewien odcinek o określonej strukturze.

Te dążenia w mojej muzyce spełniają się w formie pozbawionej kontrastów, możliwie najbardziej jednolitej. Wszystkie impulsy, zmiany i konieczny ruch do podtrzymywania trwania muzyki nie wnoszą nowych elementów, nie są kontrastowe.

To z czym słuchacz się spotyka w pierwszych sekundach trwania utworu - będzie trwało do końca. Początek kompozycji jest od razu ekspozycją całej skali brzmieniowej i w trakcie trwania nie ukaże się nic obcego, nic nowego. Nie będzie niespodzianek.

Wolę, jeżeli odbiorca może wsłuchiwać się w poszczególne detale i fragmenty muzyki, zamiast być atakowany pasmem atrakcji, zmian i zaskoczeń. Ta muzyka jest dyskretna. Nie atakuje słuchacza. Postawiony jest on raczej w roli aktywnej: słucha tylko tych fragmentów i tych szczegółów muzyki, które mu odpowiadają. Sam je wybiera, bo poznanie tej muzyki jest łatwe, wie więc co go może spotkać. Wie też, że jeśli na jakiś czas dany fragment zaniknął, to na pewno powróci.

Taka forma, forma bezkontrastowa, nie ma w swej istocie początku ani zakończenia. Utwór może być przerwany w dowolnym momencie swojego trwania i nie zmieni to jego podstawowych cech. Może trwać dowolnie długo.

Ta muzyka wiąże się z możliwością innego sposobu odbioru. Idealną sytuacją byłaby taka, w której muzyka trwałaby stale, a słuchacz przychodziłby w dogodnej dla siebie porze i odchodził w momencie, jaki sam uznałby za stosowny. To mogłoby być możliwe w salach innego typu, w architekturze specjalnie projektowanej pod tym kątem.

Zygmunt Krauze

Pianista Recenzje recitali

Zygmunt Krauze jest jednym z nielicznych kompozytorów wykonujących swoje utwory.

Więcej

Kompozytor Recenzje utworów

Twórczość Zygmunta Krauze została doceniona przez krytyków na całym świecie.

Więcej

Media Prasa i wywiady

O sztuce, wrażliwości i charakterystycznym stylu w muzyce napisano już wiele.

Więcej